XIX – XXI wiek

Architektura kształtuje wokół nas przestrzeń, porządkuje ją i przystosowuje do naszych potrzeb. W minionych wiekach i dekadach różne były oczekiwania i różne poglądy na kształtowanie naszego otoczenia. Przyjrzyjmy się architekturze Nowego Sącza od czasów miłościwie niegdyś panującego na tych ziemiach cesarza Franciszka Józefa po dzień dzisiejszy.

Architektura jako maszyna

Rewolucja przemysłowa końca XIX i początku XX w. wprowadziła do Nowego Sącza kolej żelazną, a z nią cały szereg budynków jej towarzyszących, począwszy od dworca kolejowego, poprzez budynki przemysłowe, usługowe, obiekty religijne, a na osiedlach mieszkaniowych kończąc. Ich architektura ma w większości styl spotykany na przeważającym obszarze ówczesnych Austro-Węgier: surowość połączona ze zdobnictwem, z germańskimi motywami z nieotynkowanej cegły, tyrolskimi dachami o dużych okapach i ozdobnymi wycinankami w drewnie.

Z tego okresu pochodzą założenia urbanistyczno-architektoniczne Starej i Nowej Kolonii, szereg obiektów przemysłowych jak np. młyny wodne i zakłady rzemieślnicze nad rzeką Kamienicą, zespół historycznych obiektów Warsztatów Kolejowych na terenie obecnego zakładu Newag, a także budynek poczty przy dworcu kolejowym i sam wspomniany dworzec z założeniem urbanistycznym Alei Batorego, choć obecny budynek dworca, zrealizowany w 1909 r., jako przykład tzw. architektury wiedeńskiej, zaliczamy już do stylu secesyjnego.

Architektura jak poezja

projektował arch. Zenon Remi

Początek XX wieku to także secesja. Miękkie formy detalu, motywy roślinne, bogate kolory, to charakterystyczne elementy tego stylu, widoczne w kamienicach przy pl. Św. Kazimierza 2, Jagiellońskiej 7, Konarskiego 7 czy w Rynku pod numerem 29. Na uwagę zasługują również powstałe w tym okresie secesyjne wille mieszkalne, jak np. Willa Marya przy ul. Jagiellońskiej, Willa Zofia przy ul. Matejki, wille przy ul. Długosza i przy ul. Żółkiewskiego 9.

Neogotyk, podobnie jak secesja, podchodził romantycznie do projektowania budynków. Sięgnięto po baśniowy styl gotycki mrocznego średniowiecza i w formie niemal dosłownej wykorzystano go głównie w architekturze sakralnej, która łatwo przyjęła charakterystyczne dla wspomnianego okresu elementy mistycyzmu i wzniosłości. Z tego okresu pochodzi neogotycka architektura kościołów: kolejowego i św. Kazimierza, oba autorstwa Teodora Talowskiego, a także kilku w okolicy Nowego Sącza, m.in. w Żeleźnikowej i Grybowie.

Architektura jak rock’n’roll

projektował arch. Jerzy Woyzbun

Okres międzywojenny przyniósł rewolucję w architekturze, czyli modernizm, który trwał w mieście do lat sześćdziesiątych minionego wieku. Podobnie jak rock’n’roll w muzyce, modernizm w architekturze całkowicie odrzucił wcześniejsze kanony. Płaskie dachy, prostopadłościenne bryły, prostokątne okna i dominacja funkcjonalności, praktycyzm i utylitaryzm. Brak jakichkolwiek detali, które uznawano za zbędne, czysta forma nieskażona zdobnictwem, przeważnie w kolorze białym.

W Nowym Sączu powstała perła polskiego modernizmu – dom Związku Strzeleckiego im. Bolesława Pierackiego, obecnie budynek Miejskiego Ośrodka Kultury autorstwa warszawskiego architekta-modernisty Jerzego Woyzbuna. Obok niego kilka charakterystycznych obiektów w tym stylu m. in. budynek Szkoły Handlowej przy ul. Grodzkiej (obecnie Zespół Szkół Ekonomicznych) nawiązujący do niemieckiej szkoły modernizmu, tzw. Bauhausu, autorstwa architekta Zenona Remiego, czy amfiteatr w Parku Strzeleckim. W tym też stylu znowu pojawiają się wille, czyli luksusowe domy mieszkalne, zlokalizowane głównie na skarpie miejskiej od strony rzeki Dunajec.

Architektura siermiężna

Po II wojnie światowej w Nowym Sączu i okolicach, obok obiektów modernistycznych, powstawało szereg szkół, placówek kultury i innych obiektów użyteczności publicznej, których architektura nawiązywała do tradycji, jednak była surowa, odarta z wszelkiego zdobnictwa. Ciężkie, tradycyjne formy o grubych murach i stromych, wyniosłych dachach. W tym stylu w latach czterdziestych i pięćdziesiątych wybudowano szkoły podstawowe, budynki mieszkalne oraz tzw. domy kultury, głównie w pobliżu miasta. W samym mieście mieliśmy raczej do czynienia z odbudową zniszczonej pożogą wojenną tkanki miejskiej.

Socrealizm

Realizm socjalistyczny to styl pałacowy (Pałac Kultury i Nauki w Warszawie), który zapanował jako narzucony w okresie stalinowskim w całej wschodniej Europie przez totalitarną władzę o małym guście i wielkich ambicjach. W Nowym Sączu brak przykładów tego stylu, co bynajmniej nie smuci.

Twórczość za kurtyną

projektował arch. Zenon Trzupek

W latach 70-tych obserwujemy nawrót do modernizmu, jako tęsknotę za nowoczesnością, która była dobrze widoczna za żelazną kurtyną, a u nas symbolizował ją co najwyżej Fiat 126p. Jednak obok czystego modernizmu jak np. hotel Beskid, pojawił się modernizm połączony z regionalizmem, jakże popularnym w tamtych latach, o czym świadczył (świadczy jeszcze?) komplet kuchenny „Łącko” w wielu domach. W architekturze w ciekawy sposób zestawiono współczesny kierunek śmiałych konstrukcji z tradycją drewnianych detali z wiejskich chałup i naturalnych materiałów jak drewno i kamień. Tego typu obiekty powstawały głównie na terenach podmiejskich, ale dobrym przykładem takiego połączenia jest Zajazd Sądecki wybudowany w latach 70-tych XXw.

W tym okresie obserwujemy także związany z reformą administracyjną kraju i utworzeniem w mieście stolicy województwa, a w konsekwencji zwiększonym zapotrzebowaniem na mieszkania, lawinowy rozwój architektury mieszkaniowej, która, początkowo zunifikowana poprzez tzw. wielką płytę, wchodząc w lata 80-te stopniowo zaczęła przybierać ludzką skalę i stawała się bardziej przyjazna i wygodna w użytkowaniu. Przykładem dobrej architektury mieszkaniowej tamtych czasów jest osiedle Gorzków, gdzie znajdują się niewielkie budynki wielorodzinne oraz jednorodzinne w zabudowie szeregowej, zaprojektowane przez architekta Jerzego Dąbrowskiego. Osiedle to, za jakość architektury, zostało nagrodzone przez ministra budownictwa.

Lata 80-te przynoszą nam sporo realizacji architektury sakralnej. Odrabiając zaległości z kilkudziesięciu lat, budowało się w Polsce wiele kościołów i innych obiektów sakralnych. Władze kościelne sprawując mecenat nad architekturą akceptowały oryginalne rozwiązania, a architekci, mając takie przyzwolenie, puszczali wodze fantazji i tworzyli oryginalne projekty. W takiej atmosferze wolności projektowania i wśród dużej ilości projektowanych kościołów pojawiało się wiele chybionych projektów, ale znalazło się także kilka pereł. W Nowym Sączu powstał wtedy kościół na osiedlu Millenium, zaprojektowany przez krakowskiego architekta Leszka Filara, stanowiący nawiązanie do słynnej, modernistycznej kaplicy w Ronchamp we Francji, ale także do tradycji regionu Sądecczyzny.

Wolność

Lata 90-te to czas rozwoju działalności gospodarczej, powstawania wielu prywatnych firm, łatwych kredytów i wielkiego budowania. Pojawienie się nowych technologii budowlanych daje nowe możliwości kreowania formy, co architekci skwapliwie wykorzystują. W tym okresie powstaje w naszym mieście wiele obiektów o różnorodnej architekturze, często wprowadzającej bałagan przestrzenny, silących się na oryginalność, straszących kakofonią kolorów. Ale jest też wiele przykładów ponadczasowych budynków, wystawiających dobre świadectwo tamtym czasom. W tym okresie powstaje kompleks sportowo-rekreacyjny przy ul. Nadbrzeżnej: pływalnia oraz hala sportowa.

W latach 80-tych na świecie panuje styl zwany postmodernizmem, a lokalni architekci wprowadzają go do architektury w latach 90-tych. Postmodernizm to reakcja na znużenie modernizmem, powrót do symetrii, harmonii, tradycji, graniczący z kiczem styl, który miał w założeniu spełniać wymagania estetyczne każdego. Z upodobaniem zaczęto stosować zdobnictwo na elewacjach, tradycyjny układ bryły budynku, tradycyjny detal i żywe kolory. Powróciły strome dachy, łuki i okrągłe kolumny. Przykładem postmodernizmu jest budynek Instytutu Pedagogicznego Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej przy ul. Lwowskiej, a także budynek Szkoły Podstawowej nr 21 przy ul. Rokitniańczyków.

Dzisiaj

projektował arch. Artur Jasiński

W XXI wieku architektura stała się wyważona, pragmatyczna i nawiązująca do modernizmu. Stabilizacja gospodarcza i pozytywistyczne podejście biznesu przekłada się na projektowane budynki, które muszą przede wszystkim spełniać cele użytkowe. Przykłady tych budynków znajdziemy wśród uczestników konkursu na najlepszy budynek w Nowym Sączu, który odbył się w grudniu 2013 r.

Konkurs pokazał trendy we współczesnej architekturze na przykładzie dokonań lokalnych architektów i wyróżnił najlepsze budynki w mieście. Jak orzekł sąd konkursowy architektura w Nowym Sączu stoi na wysokim poziomie, prezentuje różnorodność stylową i wykorzystuje współczesne kierunki.

W konkursie oceniano budynki zrealizowane do końca 2012 r. W kolejnych latach powstało i powstaje w mieście wiele ciekawych obiektów, które w przyszłej edycji konkursu pokażą dalsze podniesienie poziomu architektury w Nowym Sączu. Na pewno do takich obiektów można zaliczyć galerię Trzy Korony przy ul. Lwowskiej, a także budynek tzw. Miasteczka Multimedialnego, którego autorem jest architekt Artur Jasiński.

Co dalej?

Dokąd zmierza architektoniczna lokomotywa dziejów? Jakie będą budynki powstające w najbliższej przyszłości w mieście?

Do najważniejszych czynników kształtujących obecną architekturę czyli użytkowości i ekonomii dołączają dwa nowe: ekologia i tożsamość społeczna wraz z kulturą. W ten sposób powstaje tzw. architektura zrównoważona, która ma na celu połączenie powyższych elementów tak, aby mieszkało i żyło się nam wygodnie, zdrowo, w zgodzie z naturą i tradycją miejsca, w którym żyjemy i dodatkowo jeszcze ekonomicznie.

Należy sądzić, że ten kierunek będzie dominującym w najbliższych latach. Świadczą o tym opracowywane obecnie projekty a w szczególności projekt zagospodarowania prawego brzegu rzeki Dunajec, tzw. Parku Strzeleckiego i Sądeckiej Wenecji.

Ta krótka wycieczka przez wieki od końca XIX w. do czasów obecnych, pokazuje, że Nowy Sącz był i jest ośrodkiem, w którym kształtowanie przestrzeni miasta odbywa się w sposób przemyślany, zgodnie z potrzebami mieszkańców i aktualnie panującymi trendami, a w wielu wypadkach w sposób nowatorski i wybiegający myślami w przyszłość.